ŻARTOWNIŚ STANIE PRZED SĄDEM

0
213

Mieszkaniec gminy Nekla zadzwonił na policje twierdząc, że jego koleżanka chce popełnić samobójstwo. Okazało się, że była ona w swoim domu cała i zdrowa.

Za bezpodstawne wezwanie policji, straży pożarnej oraz pogotowia grozi mu grzywna nawet do 1500 złotych.

W minioną niedziele 10 czerwca o godzinie 8:00 dyżurny wrzesińskiej policji odebrał telefon z informacją, że w miejscowości Starczanowo na jednym ze znajdujących się tam wiatraków prądotwórczych ma stać kobieta.

Z rozmowy ze zgłaszającycm wynikało, że kobieta stoi na szczycie wiatraka i chce z niego skoczyć. W związku z tym dyżurny we wskazane miejsce skierował policjantów, strażaków oraz załogę pogotowia. Z Państwowej Straży Pożarnej z Wrześni zadysponowane zostały 2 wozy bojowe, 1 z OSP Nekla oraz 2 wozy z Grupy Wysokościowej z Poznania.

Po dotarciu na miejsce wszystkich służb okazało się, że był tam jedynie zgłaszający 33-letni mieszkaniec gminy Nekla. Twierdził on, że jego koleżanka stoi na szczycie wiatraka i chce z niego skoczyć. Policjanci wspólnie ze strażakami dokonali sprawdzenia drzwi wejściowych do wiatraka, były one zamknięte. Nie potwierdzili również śladów włamania.

W rozmowie z 33-latkiem funkcjonariusze ustalili dane osobowe jego koleżanki. W związku z tym dyżurny wysłał kolejny patrol do miejsca zamieszkania kobiety. Okazało się, że znajdowała się ona w swoim domu cała i zdrowa.

Mieszkaniec gminy Nekla za bezpodstawne wezwanie służb dbających o porządek i bezpieczeństwo mieszkanców naszego powiatu stanie przed sądem. Za popełnione wykroczenie grozi mu grzywna nawet do 1500 złotych.” mówi Adam Wojciński – rzecznik prasowy KPP we Wrześni.

Źródło: KPP we Wrześni