„CZAS NA ZMIANY” – WYWIAD Z OESA

0
516

Przedstawiamy wywiad z wrzesińskim raperem OESA, w którym mówi o swojej nowej płycie, teledysku i o najbliższych planach. Zapraszamy do czytania.

Tak właściwie to OESA czy O.S.A która forma jest właściwa? No i skąd ta zmiana?

Obydwie formy są właściwe, chociaż ostatnim moim artystycznym pseudonimem jest Oesa. Stwierdziłem, że czas na zmiany, których jest/będzie wiele. Dużo osób do mnie mówiło Oesa dlatego, że szybko literowali O.S.A. Nie jestem już tym samym chłopakiem co kiedyś, chce oddzielić produkcję „Osa”, „O.S.A” od tego co się dzieje teraz i zacząć wszystko na świeżo.

Planujesz wydać płytę „Fuzja”. Skąd nazwa?

Nazwa „Fuzja” wzięła się od celu płyty. Płyta składa się z wielu okresów, wielu różnych stanów emocjonalnych, przemyśleń…. Pokazuje na niej wiele swoich twarzy o których nie mówię na co dzień. Daje słuchaczom szansę na częściowe poznanie się, połączenie w jakiś sposób. . Fuzja jest synonimem integracji – stąd ta nazwa.

Kogo jeszcze oprócz Ciebie będzie można na niej usłyszeć? Kto odpowiada za muzykę na płycie?

Na płycie będzie można usłyszeć mojego serdecznego bratka – J.U.L.A oraz damskie głosy Leny Olszewskiej i Moniki Markiewicz – jest za czym czekać! Za całą muzykę na płycie odpowiada „Tyran” który naprawdę ubrał tę płytę w melodie. Dziękuję całej załodze za pomoc w stworzeniu tego projektu, mega dzięki dla Chudego „Monumatik” bez którego to by nie brzmiało jak powinno (studio/mix/mastering) Dzięki J.U.L.A, dzięki Lena, dzięki Monika, dzięki Tyran, dzięki Czyżol (hypeman) i dzięki Kuba (Czyż) który odpowiada za grafikę płyty. Dziękuję również „DrinkShop”owi, który pomaga ogarnąć ten cały bajzel od strony organizacyjnej oraz dzięki Cascade za robotę przy teledyskach.

Płytę promuje teledysk „TrapDrop”. Dla mnie jest on klimatem trochę podobny do „Demaskacji”. Czy imprezowe klimaty to Twoje ulubione tematy utworów?

– „TrapDrop” jest utworem hmm.. nie nazwałbym go imprezowym, jakoś nie widzę jak ludzie się bawią do niego. Lubię takie klimaty, a co do ulubionych….. Kocham to co robię, tak więc wszystko co tworzę i czego słucham należy do moich ulubionych. Wracając do „TrapDrop” nigdy nie nagrałem pustego utworu, zawsze coś zostawiam w środku i w przypadku „TrapDrop”również tak jest. Są to ala 4 etapy stanu afterowego i zaburzeń psychicznych . Na świecie jest milion osób, które Ci nie powiedzą prawdy, bo najzwyczajniej w świecie się jej wstydzą. – pokazałem siebie na mega bombie. Żyjemy w świecie idealnym, w którym nikt nic złego nie myśli, kobiety się szanują, faceci nie myślą o seksie i nikogo nigdy nie poniosły emocje. (śmieję się) Mam swoje wybryki na sumieniu, większość z nich była spowodowana emocjami, chwilą i alkoholem po którym zachowywałem się jak świnia, cham, czy nawet 2w1 – podobnie jak w utworze. Nawet nie wiesz jaka czasami jest walka między tym czego chce tak naprawdę, a tym czego pragnę w danej chwili. Cieszę się, że w większości przypadków udaje się przywrócić rozum do głowy.

W teledysku obok Ciebie co chwilę pojawia się i znika piekna blondynka…. Powiedz jaką ona odgrywa rolę w „TrapDrop”?

– Aktorka (Sonia Kalinowska) odgrywa rolę, w której jest moim omamem. W teledysku tak naprawdę nie istnieje i jest moim danym pragnieniem, które po prostu sobie urzeczywistniam i ślepo w nie wierzę.

Czy na płycie będzie można usłyszeć Twoje starsze utwory jak np. „W obronie rapu” czy też zupełnie nowe?

– Wszystkie zupełnie nowe tak jak mówiłem wcześniej – chce oddzielić przeszłość od teraźniejszości.

Założyłeś własny label Oestage i właśnie tam chcesz wydać swoją płytę…. Skąd pomysł na takie rozwiązanie? Czy label Oestage będzie tylko dla Ciebie czy też dla innych wykonawców?

Zaczęło się od tego, że wysłałem materiał do jednej z wybranych wytwórni. Dowiedziałem się, że czas oczekiwania na odpowiedź jest dość spory. Czekałem tydzień, drugi, aż w końcu doszedłem do wniosku, że nie zamierzam dłużej czekać, aż ktoś łaskawie oceni czy to co robię jest fajne i czy komuś się podoba to co mi i moim znajomym. Wpadłem na pomysł założenia własnego labelu, który będzie moją wizytówką oraz pomocną dłonią do innych artystów, którzy będą chcieli współpracować. Jest to spory krok, bardzo ciężko się przebić przez tą ścianę internetu.

Pierwszy teledysk został wrzucony bez żadnego patronatu, promującego dany materiał. Chciałem zobaczyć jaki mogę mieć obecnie odbiór jako „ja” sam Facebook dał mi ponad 2tyś wyświetleń w parę dni. Przy teledysku „W Obronie Rapu” by to już około 7-8tyś (patronaci) tak więc wiem na czym stoję i zaczynam wstępne rozmowy o „patronat” na płytę. Doszedłem już do porozumienia z hip-hop.pl, zobaczymy co i kto będzie w efekcie końcowym. Odezwała się do mnie równeż jedna osoba związana z wytwórnią i nie wiem jak to się dalej potoczy, muszę się zastanowić ale „Oestage” na pewno zostanie, bez względu na wszystko.

Masz na koncie już sporo koncertowych występów… Który najlepiej wspominasz?

Faktycznie trochę tego jest i szczerze mówiąc nie mam pojęcia, gdzie mi się najlepiej grało. Wydaje mi się, że w Poznaniu w Eskulapie no i oczywiście we Wrześni na scenie Klubu Muzycznego Trójka.

Często występujesz wspólnie z J.U.L.A… Czy można się spodziewać wspólnego projektu OESA/J.U.L.A?

– Coś już myśleliśmy, na ten temat zobaczymy co z tego będzie, ale w najbliższym czasie skupiam się nad swoimi solowymi projektami.

Rozmawiał: Piotr Jędraszak