INAUGURACJA LIGI HALOWEJ W KOŁACZKOWIE

0
163

W dniu 10.11.2019r odbyła się I kolejka ligi halowej, to już kolejna edycja tych rozgrywek. Początkowo rozgrywki miało zainaugurować siedem zespołów później osiem a przed rozpoczęciem pierwszej kolejki mamy dziewiątą drużynę z Targowej Górki. W pierwszej kolejce tegorocznych zmagań mieliśmy poznać aspiracje poszczególnych drużyn. I tak też było, poniżej analiza poszczególnych spotkań.

1. Budziłowo – LZS Zieliniec 11 – 5 (3 – 3)

Pierwsze spotkanie to mecz drużyn, których aspiracje sięgają podium rozgrywek. Mecz rozpoczął się od mocnego otwarcia przez drużynę z Budziłowa która już w pierwszej minucie meczu zdobywa prowadzenie. Zieliniec nie pozostaje dłużny i po dwóch następnych minutach doprowadza do wyrównania. Mecz bardzo wyrównany z dużą ilością sytuacji podbramkowych po obu stronach. Jednakże to zawodnicy Budziłowa są skuteczniejsi i zdobywają dwie kolejne bramki. Wydaje się, że to oni będą kontrolować mecz. Nic mylnego, jeszcze przed przerwą dwie składne akcje zakończone bramkami przeprowadza Zieliniec. I na przerwę mamy remis. Po zmianie stron większą skuteczność prezentują zawodnicy z Budziłowa, gdzie pierwsze skrzypce gra były zawodnik Zielińca „Sieka”, który nie tylko zdobywa bramki, ale też asystuje przy nich. Zieliniec ani na moment nie odpuszcza, stwarza dużo sytuacji bramkowych, ale ich niestety nie wykorzystuje. I przez co końcowy wynik nie odzwierciedla faktycznego poziomu drużyn.

2. Spółka Bieganowo – OldBoys 6 – 2 (3 – 0)

Mecz pod dyktando drużyny z Bieganowa i to oni już w 15 sekundzie zdobywają bramkę. Drużyna OldBoys mimo tego prowadzi bardzo rozważną grę zwłaszcza w obronie i konstruowaniu akcji bez nadmiernego tempa. Brakowało w tym meczu OldBoys zawodników, którzy mieli wzmocnić drużynę w tym sezonie. Do przerwy dwa celne trafienia zalicza Spółka, która potwierdza dominację w tym meczu. W drugiej odsłonie to odważniejsze ataki drużyny OldBoys, którzy nie mając nic do stracenia mocniej atakują i zdobywają dwie bramki. Ale przy trzech trafieniach Bieganowa w II połowie to oni zdobywają zasłużone 3 punkty.

3. Manhattan Team – TW Kołaczkowo 2 – 12 (1 – 5)

Początek tego spotkania to horror dla drużyny Kołaczkowa, która po strzale Adama Łuczaka z Team-u obejmuje prowadzenie. I przez następne minuty mamy mecz w którym drużyna Kołaczkowo wszystkimi możliwymi sposobami próbuje pokonać bramkarza Team-y niestety ataki są bezskuteczne i wydaje się, że przynajmniej do przerwy będziemy mieć małą sensację. Niestety błąd obrońcy, który minutę wcześniej wszedł na parkiet i źle przyjął piłkę, którą do bramki skierował piłkarz TW Kołaczkowo. Druga bramka dla Kołaczkowa pada po zamieszaniu w polu karnym Manhatan-u. i od tego momentu Kołaczkowa, ściąga z siebie blokadę i gra swoją piłkę. Daje to owoce w drugiej połowie gdzie, zawodnicy Kołaczkowa strzelają siedem bramek. I odnosząc zasłużone zwycięstwo. Na uwagę muszą zasłużyć również zawodnicy Manhattan-u, którzy mimo porażki grają do końca i w ostatniej minucie zdobywaj drugą bramkę w tym meczu.

4. LZS Sokolniki – Blue Wariatos 13 – 1 (6 – 0)

Mecz mistrza Ligi Orlika z debiutantami zaczął się mocnym akcentem drużyny Blue, która przez pierwsze minuty stawiała ostry opór drużynie LZS. Ale to była kwestia czasu, kiedy zawodnicy Sokolnik wejdą na swój piłkarski rytm i tak się stało od 6 minuty spotkania. Pada pierwsza bramka dla LZS-u. Od tej chwili zawodnicy Sokolnik kontrolują spotkanie i co którąś akcję kończą bramką. Po 13 trafieniu dla Sokolnik wydaje się, że to będzie końcowy wynik. Jeszcze w ostatniej minucie meczu drużyna Blue ma dwa kolejne rzuty rożne po którym w zamieszaniu w polu karnym drużyny LZS pada bramka honorowa dla Blue Wariatos. Mecz zasługuje na uwagę jeszcze z innej strony – fair play w całym meczu (40 minut) były tylko 3 faule. Oby to była dobra wróżba na całe rozgrywki ligi halowej.

Tekst: Jacek Kanior