#PRAWYMOKIEM (FELIETON)

0
122

Zapraszamy do lektury felietonu #prawymokiem Patryka Szmytkowskiego pt. “Uwolnić Barabasza”. Zgadzacie się z autorem, czy macie odmienne zdanie na ten temat? Zapraszamy do dyskusji!

Patryk Szmytkowski – filozof, frilanser i felietonista udowadnia, że nie tylko w rapie ma ostry i brutalny przekaz. Tak samo jak rymem świetnie włada prozą, czego przykładem jest felieton poniżej

Jakiś czas temu doszło do tragicznej śmierci pewnego młodego człowieka w amerykańskim mieście Mineapolis. Cały świat zapłonął niczym w filmie “Noc oczyszczenia” i podzielił się tym samym na trzy obozy. Bandyci z jednej, sterowane zombie z drugiej strony oraz obóz ludzi przejętych całą tą sytuacją, którzy jednak nie postradali swojego umysłu. Dochodzi do absurdów takich, że włodarze głównych stacji telewizyjnych potrafią zwalniać redaktorów za napis w mediach społecznościowych #AllLivesMatter zamiast wersji ukierunkowanej tylko w stronę jednej z ras ludzkich. Zaczynamy zapominać o tragediach ludzi w innych rejonach świata od Republiki Południowej Afryki przez Hong-Kong, po Syrię. Jak wygląda propaganda? Otóż mówi się nam, że “biały policjant zabił niewinnego afroamerykanina”, ale niewielu wspomina o fakcie, że w tym tragicznym zajściu brali udział również inni policjanci: Latynos, Azjata – czyli przedstawiciel rasy mongoloidalnej, Murzyn – przypominam, iż języku polskim to słowo nie jest żadną obrazą, a nazwą jednej z ras ludzkich oraz grono ludzi schowanych za swoimi telefonami komórkowymi. Choć było to zajście niewątpliwie tragiczne, co w tych dziwnych czasach trzeba przypominać stosunkowo często, z uwagi na liczną grupę ludzi obarczoną piętnem hiperleksji, to również zapomina się o samym powodzie zatrzymania tej osoby. Wygląda na to, że poszkodowany był pod wpływem silnych środków odurzających w czasie prowadzenia pojazdu, a wcześniej zapisał się w kartotekach niejednym wyrokiem. Jeden z wyroków dotyczył napadu z bronią w ręku na ciężarną kobietę! Panu Floyd’owi należy się pamięć i godny pochówek, a dramat ten powinien być lekcją dla pewnych grup zawodowych, natomiast czynienie z niego bohatera jest zgubne dla całego społeczeństwa niczym pamiętna amnestia Barabasza. Sam Piłat – prefekt Judei był w szoku, gdy lud wybrał oczywistego bandytę zamiast Jezusa. Obmył nawet ręce z winy za jego śmierć, bo ewidentnie go to przerosło. Zdaje się, iż ręce zaczynają już obmywać prezydenci miast, burmistrzowie, inni politycy oraz wysoko postawieni obywatele chcący utrzymać swoje stanowiska za wszelką cenę, nie dbając jednocześnie o prawo, sprawiedliwość i własność niewinnych obywateli. Fakty donoszą o sytuacjach gdzie materiały wybuchowe przynosiła pewna pani prokurator, kandydaci na czołowe stanowiska w państwach opłacali owe organizacje z publicznych pieniędzy, a walka o tolerancję przerodziła się chaos i bezprawie. Na wokandę trafiają już zakąsy by zlikwidować służby porządku publicznego w Mineapolis. W innych miastach i krajach organizacje te, o których niebawem nie będzie wolno w ogóle wspominać z nazwy, podpalają policjantów i żołnierzy koktajlami mołotowa w “prawie pokojowych demonstracjach” – bo takimi słowami opisuje to prasa. Wszystko to przy akompaniamencie niszczenia pomników Tadeusza Kościuszki – polskiego i amerykańskiego bohatera wojny o niepodległość, a za razem bohatera murzyńskiej części ludzkości, która zdaje się zapominać o ordynansie niniejszego dowódcy – Agripp’ie Hull’u oraz o jego walce o wolność dla niewolników z Afryki… Gwardia Narodowa Stanów Zjednoczonych musi nawet bronić pomnika Lincoln’a, który jest tak samo pozytywną dla murzynów postacią jak sam Martin Luter King. Wszystko to zakrawa o miano kuriozum, a zachowanie większości społeczeństwa nie napawa optymizmem. Nigdy jeszcze w historii rasizm nie wygrał z rasizmem, nietolerancja nie wygrała z nietolerancją, a kradzież telewizorów LCD nie pomogła w walce o wolny świat… 

Tekst felietonu: Patryk Szmytkowski

Poglądy w felietonie są subiektywnym odczuciem autora tekstu.